Inkwizycja, religia, zbrodnia

Tomás de Torquemada

4. Interrogatorio                                  

Torquemada był człowiekiem metodycznym, który - według naukowców takich jak William Thomas Walsh, autor książki Characters of the Inquisition - chciał poprawić procedury poprzednich inkwizycji i "złagodzić" tortury. Nie było więc tak, że podejrzanych heretyków po prostu łapano, szybko zamykano w więzieniach i torturowano, by przyznali się do grzechu. Procedura, w wyniku której podejrzany o herezję stawał przed sądem, była długa i zawiła.


Tomas de Torquemada

Pierwszy krok polegał na publicznym odczytaniu "edyktu łaski" podczas sumy w parafii, gdzie mieszkał podejrzany. Edykt dawał heretykom 40 dni, by ujawnili się i wyznali swoje grzechy. Za czasów Torquemady wydawano drugi i trzeci edykt, dając grzesznikom dodatkowy czas na pogodzenie się z Bogiem. Ci, którzy się przyznali, dostawali rozgrzeszenie.

Jednak w czasie trwania "okresu łaski" przeprowadzano tajne przesłuchania, podczas których obywatele mieli okazję donieść na swoich sąsiadów. Jeśli podejrzany heretyk został zadenuncjowany przez dwie osoby o dobrej reputacji, był wzywany przed sąd. Jeśli zeznało przeciwko niemu pięciu świadków lub sąd uznał jego wypowiedzi za heretyckie, zamykano go w więzieniu. Kiedy nie było takich dowodów, mógł interweniować biskup i na mocy własnego werdyktu po prostu nakazać uwięzienie podejrzanego.

Oskarżonemu gwarantowano rozprawę w ciągu trzech dni od momentu aresztowania. Sędziowie głośno odczytywali zarzuty, a oskarżony mógł wyznać winę i "pogodzić się". Jeśli się nie przyznał, po 10 dniach odbywała się kolejna rozprawa. Jeśli nadal wypierał się swojej winy, dochodziło do trzeciej rozprawy. I jeśli wtedy nie uzyskano oczekiwanego rezultatu, zarządzano interrogatorio, czyli przesłuchanie.

Torquemada sformułował wytyczne, według których inkwizytorzy prowadzący interrogatorio powinni być "rozważni, powściągliwi i wyrozumiali" w swoim poszukiwaniu prawdy. Powinni gruntownie badać środowisko i przeszłość oskarżonej osoby oraz uwzględniać okoliczności łagodzące, na przykład wprowadzenie w błąd przez księdza, nauczyciela czy rodziców. Podczas tych procedur zawsze byli obecni dwaj przedstawiciele duchowieństwa nie związani z sądem, którzy nadzorowali przesłuchanie. Kiedy interrogatorio się zakończyło, inkwizytorzy decydowali, czy rozpocząć proces. Jeśli uznali, że tak, to odczytywali oskarżonemu długą listę oficjalnych zarzutów, a samego oskarżonego nazywali reo (przestępca).

Oskarżony mógł wynająć obrońcę, a jeśli nie było go na to stać, to adwokata wyznaczał sąd na własny koszt. Procesy były zazwyczaj długie i nużące. Nazwiska świadków nie były ujawniane w obecności reo, ale mógł on wymienić nazwiska wszystkich swoich wrogów w nadziei, że zdyskredytuje co najmniej niektórych zeznających przeciwko niemu.

Podczas procesu nie obowiązywała zasada domniemania niewinności do czasu udowodnienia winy. Torquemada uważał, że jeśli zebrano wystarczające dowody winy, to można zastosować tortury jako prawomocną metodę wydobycia prawdy z oskarżonego.

Tortura wodna, opisana na wstępie, była zazwyczaj pierwszym etapem tortur. Jeśli nie zaowocowała wyznaniem winy, to można było skorzystać z urządzenia do rozciągania. Oskarżony leżał na stole, do kostek i nadgarstków przywiązywano mu liny, które stopniowo naciągano, co było niezwykle bolesne.


Urządzenie do rozciągania

Jeśli rozciąganie okazało się nieskuteczne, oskarżonemu związywano ręce wokół nadgarstków i prowadzono na rusztowanie. W tym czasie inkwizytor domagał się wyznania winy. Jeśli odpowiedź nie była satysfakcjonująca, inkwizytor wydawał katu polecenie, aby zepchnął oskarżonego z rusztowania. Długość lin była tak dobrana, że spadająca osoba zatrzymywała się tuż nad ziemią, a nagłe szarpnięcie rozciągało stawy, wywołując straszliwy ból. Jeśli uznano, że jest to konieczne, powtarzano tę torturę pod czujnym okiem lekarza, który za każdym razem sprawdzał, czy oskarżony jeszcze żyje. Według przepisów wprowadzonych przez Torquemadę, tortura nie powinna prowadzić do śmierci oskarżonego.

Jeśli po kilku rundach tortur oskarżony nadal się nie przyznawał, sędziowie nieuchronnie uznawali go za winnego herezji. Karą była śmierć, a egzekucja miała charakter specjalnego publicznego wydarzenia.


WIELKOŚĆ CZCIONKI




RANKING STRON

internetowe dobre strony z różnych dziedzin · największy zbiór blogów blogspot w polskim internecie

______Tomás de Torquemada. Inkwizycja, religia, zbrodnia______
__________________________________________________________________________________